TR StarBlade
Towarzystwo Rolkarskie StarBlade

Zapraszamy do wspólnej jazdy. Jeździmy w każdą środę o 17:00 na Żarowo, jazdy z Tesco odwołane do czasu oczyszczenia ścieżki przez wójta Kobylanki.

2013-04-14
TR StarBlade i STC-MTB na Gryf Maraton w Puszczy Bukowej
Gryf Maraton 14.04.2013 jak uprawa ryżu - nogi w błocie, głowa w słońcu. Wszyscy czuli pismo nosem ale nikt nie chciał krakać. Rzeczywistość była gorsza od najczarniejszych myśli.

Na początek, aby pokazać, że to nie przelewki, organizatorzy zaserwowali dwa długie podjazdy. Pierwszy coś koło kilometra. Następnie delikatny zjazd po kocich łbach dla rozluźnienia atmosfery i mięśni :-) a potem dwukilometrowy zdawać by się mogło nie kończący się podjazd.

Jeśli już ktoś się wdrapał na sam szczyt musiał mieć nadzieję na odpoczynek podczas relaksacyjnego zjazdu. Nic bardziej mylnego!!! Pierwsza połowa maratonu poprowadzona została przez mokry terem powstały po roztopionym nie dalej jak trzy dni wcześniej śniegu. Błoto mieszało się z ostrymi kamieniami skutecznie utrudniając jazdę. Co rusz było widać rowerzystów psioczących na poboczu na swój sprzęt i naprawiających przebite dętki. Nie obeszło się też bez zaliczenia kilku upadków z twarzą w błotnej kąpieli. Dobrze, że organizator nie pobierał dodatkowej opłaty za takie atrakcje niczym z salonu SPA :-).

Ogólnie trzeba uznać tegoroczny Gryf Maraton MTB za bardzo trudy, zarówno z powodu dużego wysiłku fizycznego na podjazdach jak i wzmożonej koncentracji na zjazdach. Szczególnie, że jest to tak naprawdę jedyny Górski MTB w regionie i do tego rozpoczynający sezon po długiej zimie. Wielu uczestników nie było przygotowanych do tak trudnej przeprawy. Szczególnie, że nie było kiedy szlifować swojej formy. Sezon startów został poprzedzony jedynie kilkoma dniami znośnej pogody.

Dla osłody poniesionych trudów organizatorzy przygotowali sporą pulę przemiłych nagród. Wszyscy StarBlejdowcy coś wylosowali - czad. Jednak najlepszą nagrodą było uznanie w oczach współuczestników maratonu na mecie. Wielki szacun dla naszych dziewczyn za ukończenie maratonu. Piszący te słowa oczekiwał linczu na mecie za namówienia na start ale dziewczyny były tak zmęczone, że nie miały siły zacisnąć pętli na mojej szyi.

Następny start już na początku czerwca. Organizatorzy zapraszają wszystkich nieświadomych i odważnych :-).


Wykonanie: Krzysztof Lizut Strony internetowe