TR StarBlade
Towarzystwo Rolkarskie StarBlade

Zapraszamy do wspólnej jazdy. Jeździmy w każdą środę o 17:00 na Żarowo, jazdy z Tesco odwołane do czasu oczyszczenia ścieżki przez wójta Kobylanki.

2012-07-16
15.07.2012 - Lausitzer Seenland 100
15-go lipca 2012 roku Stargardzkie Towarzystwo Rolkarskie w skadzie: Wioletta Zaczkowska, Katarzyna Balcerak, Marek Gniazdowski i Krzysztof Lizut wzięło udział w zawodach rolkarskich w Niemieckim Kleinkoschen. Malowniczo położonym pomiędzy jeziorami Sedlitzer See, Seftenberg See i Greiswalder See w połowie drogi pomiędzy Dreznem a Cottbus.

Stało się już tradycją, że noc przed biegiem jest nie przespana a na domiar złego spędzona w samochodzie na dojeździe do miejsce startu. Tak było i tym razem. Aby dotrzeć na miejsce na godzinę 8:00 uczestnicy biegu musieli wyjechać ze Stargardu chwilę po północy. Czy miało to jakiś wpływ na wyniki...?

Wioleta Zaczkowska podjęła nie lada wyzwanie zgłaszając się do biegu na 100 km. Wywiązała się z niego wzorowo docierając na metę po 3 godzinach i 31 minutach ze średnią prędkością 28,35 km/h. Nie obyło się bez niegroźnego upadku, który jednak nie odebrał jej woli walki o czołowe lokaty. Wioletta zajęła czwarte miejsce wśród kobiet, a drugie w swojej grupie wiekowej

Pozostali zawodnicy STR StarBlade wzięli udział w biegu maratońskim (42,195 km). Wszyscy ustanowili swoje nowe rekordy życiowe:
- Marek Gniazdowski - 1:28:01 - 29,77 km/h
- Krzysztof Lizut - 1:42:37 - 24,56 km/h
- Katarzyna Balcerak - 1:56:48.587 - 21,58 km/h

Zawody miały obsadę międzynarodową. Wzięli w nich udział oprócz Niemców: Czesi, Słowacy, Rosjanie, Polacy w dużej ilości, Austriacy, Norwegowie oraz Włosi. Pogoda dopisała wyśmienicie. Występ należy uznać za bardzo udany. Oprócz doznań czysto sportowych i estetycznych (pięknie położona ścieżka rowerowa nad brzegiem jezior) zostały nawiązane kontakty, a nawet sportowe przyjaźnie :-), z innymi uczestnikami biegu - nie tylko z Polski. Piszący te słowa roler po utracie butelki z napojem otrzymał pomoc od niemieckiego kolegi w postaci bidonu z wodą. Bidon zostanie już na stałe jako pamiątka przyjaźni polsko niemieckiej.
Organizacja zawodów niemal perfekcyjna. Wszyscy obiecywali powrót tutaj za rok i bicie następnych rekordów.


Wykonanie: Krzysztof Lizut Strony internetowe